X. immanis L2, jest to ptasznik, którego dostałem od Dziewczyny na święta, nazwałem go Różowy :D. Jeżeli jest ktoś zainteresowany przebiegiem życia tego brzdąca, to zapraszam do
dziennika hodowlanego
Actias selene jeszcze jako 'dżdżownic':
A. gigas:
Ch. cyaneopubescens L4/5:
A. geniculata:
S. javanensis (dostałem ją kilka dni temu, miała bardzo dziwne zachowanie, domyślałem się, że jest to wylinka, także włożyłem ją do terrarium z wilgotnym torfem. Wyjechałem na weekend i po powrocie do domu, tj. poniedziałek, zauważyłem, że przeszła wylinkę, ale nie zeszła jej do końca z odwłoka. Wydaje mi się, że było to spowodowane zaniedbaniem ze strony poprzedniego właściciela..przesuszenie całkiem prawdopodobnie. Otrzymałem ją jako L6, teraz niby L7, chociaż przyrostu żadnego nie widać. Wylinkę pomogłem ściągnąć oczywiście)
L. fallax, której nie widziałem praktycznie nigdy od włożenia do boxa..
L. parahybana, ta po kopulacji. Podłożyłem jej sztuczny kokon:
Nurtuje mnie tylko jedna rzecz, a mianowicie; jak myślicie? Będzie coś z tych jajek?
Pytam, ponieważ przeważnie jajka zostawiałem w kokonie, aż do pojawienia się N1/N2. Jest to mój pierwszy tego typu inkubator. Pomysł wziąłem od użytkownika tarantulaguy73 (jakoś tak), który na YT pokazuje swoją hodowlę, myślę, że osoba ta jest dość znana w naszym gronie ;).
Więc? Wyglądają dobrze? Leżą w tym inkubatorze już półtora tygodnia. Temperatura w granicach 27°C. Wilgotność na poziomie 70/80%.
Jedyne co zauważyłem, to tyle, że na niektórych jakach zaczynają się robić małe wypustki, które według mnie oznaczają zalążki odnóży. Nie wiem, czy dobrze postąpiłem ze wszystkim. Miejmy nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli i coś z tego będzie. Jajeczek jest aktualnie 1542. Otworzyłem zdjęcie w programie i na każdym jajku robiłem czerwoną kropkę grupując je po 50 sztuk i tylu się doliczyłem.
Jestem w fazie testowania nowego telefonu, także proszę mi wybaczyć jakość tych zdjęć. Jeżeli się znudzę tą zabawą, to będę robił lustrzanką, ale na razie muszę się tym bajerem pobawić :D.
Pozdrawiam, Krzysiek.